przez Pit » sobota, 23 maja 2009, 20:42
Przed Doline, przez ogrodek, zapierdala krasnoludek,
Minął działkę, minął płotek i przewrócił się o młotek...
A gdy padał, to po drodze, rozbił sobie jaja srodze.
Idąc dalej przez ten lasek, spotkał grupkę pięknych lasek,
a, że miał obite jajka to pomyślał nie ta bajka.
Krasnoludek nie był głupi nowe jajka szybko kupił,
I czym prędzej, póki nowe, wypróbować chciał, czy zdrowe.
Znalazl tamte laski z lasku i znalazly sie w potrzasku.
I choć chęci zbyt nie miały, jaja im imponowały.
Aleee jaja - wola laska - lecz nie widze tu kutaska.
Krasnoludek zawstydzony zabrał jajka i zostawił te lachony.
Spotkał Jeża na swej drodze "Kurde Jeżu jestem w trwodze",
Jaja mam Ci ja jak dzwony, ale smieja sie lachony,
Jeżu mówi: "Krasnal, spoks dam Ci zajebisty koks"
Więc zapodał krasnal działe krzycząc "Mam murzyńską wielką pałę!!!"