Trasy na popołudnie

TYLKO: informacje, umawianie się, propozycje...
Do relacji z wypraw itp. jest Dział FOTORELACJE

Trasy na popołudnie

Postprzez TasmaN » niedziela, 15 marca 2009, 19:02

LOKU:

Opis trasy:
Długość 45km.
Startujemy na rynku w Olsztynie. Kierujemy się drogą na Poraj(czyli ulica Kuhna) do Biskupic. Z samego rynku mamy jeszcze około 1km drogi do rogatek miejscowości przez bardziej majestatyczną część Olsztyna. Do końca miejscowości jakoś asfaltu, oraz szkoła podstawowa, straż pożarna oraz liczne wyjazdy z podrzednych uliczek nie pozwalają na harce. Po wyjeździe z miejscowości z asfaltem jest już o niebo lepiej, tym ktorzy zabawe przekładają nad podziwianie widoków (dla których sie tu przyjeżdża bo zaraz za Olsztynem zaczyna sie Park Krajobrazowy- Sokole Góry, wolną jazde polecam tym którzy wolą widoki) droga może sprawić dużo frajdy. Mamy tu odcinek istnie torowy ;) ;mianowicie poczatkowo wspinającą się na niewiną lecz ostrą górke na której szczycie jest leki łuk w lewo, można sie tu przeliczyć z prędkoscią na wejściu w niewidoczny zakręt, następnie szybka prosta w dół drogi ( droga biegnie po nasypie przez środek bylego zalewu, w koło porośniete lasem góry sokole) na której końcu jest mała szykana najpierw w prawo i szybkie przejście w lewy zakręt. I długa prosta przez las.Pod koniec prostej mamy serie malych górek i tu z kolei na ostatniej asfalt jest dośc pofaldowany i skutecznie utrudnia hamowanie przed 90 stopniowym zakrętem w lewo za górką. Tu szybko nie pojedziemy z racji tego że zakręt jest kjiowy i jest również wyjazdem z pobliskiej piaskowni (kolega już raz rekę tu zlamał ). Wjeżdzamy w Biskupice stosunkowo długą miejscowość, która zaraz za zakrętem wita nas dość ostrą górą. Jedziemy z drogą czyli na Poraj, zaraz za miejscowością droga odbija w prawo ale jest to droga głowna także nie ma obaw o zgubę. I tutaj znów szaleństwo długa prosta wśród delikatnie opadających i wznoszących się pól i łąk z dwoma delikatnymi łukami w lewo. Pare sekund pociskania na ostro, bo zaraz za drógim łukiem droga sie psuje a my już zbliżamu się skrzyżówania z droga której nie ma na mapie a musimy w nia skręcic. Punktem charakterystycznym jest wieża obserwacyjna która warto zobaczyć, zaraz za nią skręcamy w spomnianą drogę. Po prawiej mijamy coś w stylu bunkru ale jest to chyba piec do wypalania wapienia ( przy okazji to obczaje). Celem jest kosciółek w miejscowości Choroń, leży on co prawda z dala od samej miejscowości ale stoi koło niego parę domów. Zaraz za a'la bunkrem po lewo mamy śliczny widok na zalew porajski, nastepnie dojeźdzamy do drogi głównej, należ sie nie zapomineć choć ruch jak to w polach znikomy. Pare metrów i wspomniany kościółek. Wracamy do Biskupic, znów mozna pocisnąć a sprzyja temu już znajomość odcinka Tu kierujemy sie na Zrębice, w Biskupicach koło kościoła prosto. Droga nie jest najlepsza. Za miejscowością w lesie kilka wąskich i ciasnych winkli. Wieźdzając do Zrębic droga nam sie rozchodzi w dwie strony, my skręcamy w prawo i zaraz koło stawy znów w prawo. Po dosłownie pary metrach po prawiej napotykamy nastepny punkt podróży. Stary drewniany kościółek należący do szlaku architektury drewnianej( o obiektach później teraz trasa). Następny etap tarsy należy do tych bardziej lubianych, w miarę dobry asfalt, raz las raz pola po jednej stronie, no i uksztaltowanie drogi: zakręty, proste, a to wszystko w terenie górzastym z przepiękną okolicą. Po dotarciu do Siedlec ktore przywitaja nas długim murem prawej stronie, za którym skręcimy w polną uliczke aby dostać sie do bram wspomnianego mury. Za murem znajduje sie druga co do wielkości odkrytego piachu po Błedowskiej pustynia(mur po to by sie piach nie rozsypywal :mrgreen: serio , serio). Od siebie dodam że ostatnio coś zarosła i nie przypomina pustyni ale warto zobaczyć. Kontynujemu podróż w strone Złotego Potoka, od Siedlec jest to niedaleko więc należy nieco zwolnić tempo i delektować sie górkami. Dlaczego zwolnić bo atrakcje są tu już dośc gęsto siebie i nie warto sie rozpędzać. Pierwszą jest brama Twardowskiego, zaraz przy drodze za Siedlcami i tuż przed skrzyżowaniem z drogą 793. Jest to po lewej stronie w lesie, ostatnio skradziono tabliczkę z info więć nasz cel oznaczony jest przy drodze dwoma sterczącymi słupkami . Następnie trzysta metrów dalej po skręcie w lewo w drogę793, zaraz po prawej mamy mały parking, zaraz przy przejściu dla pieszych. Zatrzymujemy sie tu, aby udać sie obejrzeć źródła Zygmunta i Ewy. Jedziemy w strone Złotego Potoku mamy tu około 3 km prawdziwej a'la górskiej drogi. Po jednej stronie sciana z wapienymi skałami a po drugiej na przemian gorki, rzeczka, płasko a za plaskim gorki. No i te zakręty :yes: Za Złotym Potokiem mamy Janów, i tu na rynku w Janowie kierujemy sie na Częstochowe drogą 46, którą wrócimy do Olsztyna jakieś 15km. Jedynie w Piasku zaraz za Janowem sugeruje zwolnić tu lubią stać. Natsepnie w Ciecierzynie za Uniprofilem mamy tu niebezpieczne skrzyżownie na skraju wsi i lasu a na dodatek za nim niebezpieczny, niewinnie wyglądający zakręt, wielu tu zostało oraz w Przymiłowicach przed Olsztynem lubią stać Panowie na motorach (wiem coś o tym). Odcinek drogi z nowym asfaltem w wiekszości, ten stary też nie jest zły. Droga szersza niż ta którymi dotychczas sie poruszaliśmy ale bez utwardzonego pobocza, ruch w zależności od dnia i pory ale raczej spokojny. To jest ten szybszy odcinek drogi. Mapka ogolna:


Obrazek


Co bedziemy oglądać:
Olsztyn:
1. Przepiękne ruiny poteżnego zamku zbudowanego z kamienia łamanego i cegły. Do dzis zachowały sie jedynie imponujace pozostałosci dumnej budowli- fragmenty zamku górnego,średniego, dolnego- doskonale wspolgrające z rzeźbą terenu, skałami i grotami.
około 30-45min
2. kościół zbudowany z materiału pochodzącego z zamku po jego upadku w czasie potopu szweckiego.
około 20min
3.ruchoma szopka która zajmuje jedno pomieszczenie w pachnącej drewnem chałupie. W ogródku czeka na nas Baba-Jaga ,a w piwnicach czeka na nas diabeł. Warto posłuchać opowieści twórcy rzeźbiarza częstochowskiego Jana Wiewióry.
Miedzy Biskupicami a Olsztynem obok wspomnianej szykany warto sie zatrzymać na parkingu i pospacerować po Sokolich Gorach. Opisanych jako najrzadszy cud natury, jest to raj dla grotołazów z racji licznych grot. Nazwa pochodzi od gniazd sokolich kiedyś tu mieszkających.
Biskupice:
1. tor dla miłośników off roadu- gdzieś koło wpomnanej piaskowni, na wjeździe jest szyld.
Choroń:
1.wieża strażacka
2. "bunkier" z wapienia
3.stary kościółek
Zrębice:
1.Stary drewniany kościołek należący do szlaku architektury drewnianej warto sobie o nim poczytać na tablicach przed kościołem.
Siedlce:
1.pustynia j.w.t. około 10-20min
Złoty Potok:
1. Brama Twardowskiego to tu Twardoski zawarł pakt z diabłem okolo 15min
2. źródła Zygmunta i Elżbiety sa to wywierzyska wyrzucające około 30litrów wody na sekunde nazwe nadal im Zygmunt Krasiński na cześć swego syna około 10min
3. Smażalnia ryb i pstragarnia zaraz za źródełkami, sama hodowla z dużymi tradycjami, smażalnia jest od niedawna ale warto spróbować około 40min
4.Rezerwat parkowy oraz muzeum w dworku Krasińskich wraz z Pałacem Raczyńskich około 55 min
5.Hotel Kmicic, sam hotel może nie ale znajduje sie on na wzniesieniu u podnurza którego jest jezioro z mała plażą, widok jest zapierający dech w piersiach. Obok hotelu są błonia gdzie co rok odbywa sie 4 dniowe lato filmowe. Naprawde polecam bo warto.

Trasa zajmuje całe niedzielne popołudnie zachęcam osoby z pobliskich okolic jak i osoby spędzające w okolicach Częstochowy wakacje. Wpisujcie takie przykłady tras bo wy je znacie ale ktoś kto jest u was pierwszy raz tez chciałby cos zobaczyć i miło wspominać wasze okolice.

[ Dodano: 28-01-09, 14:24 ]
A to drugi fajny odcinek na odstresowanie się :yw:

Odcinek: Janów- Żarki woj. Śląskie

Długość: 13,1km

Czas przelotu: hehe przepisowo 14 minut

Cel: zamknąć gume i bawić się do upadłego, no zawsze można czas przelotu poprawić 8)

Charakterystyka: Kawałek drogi z wcześniejszego opisu oraz jest to kawałerk drogi następnej dłuższej propozycji z cyklu jura krakowsko-czestochowska (ale to nastepnym razem). Na tym odcinku nie chodzi o zwiedzanie i dlatego opisuje go osobno. Od wyjazdu z Janowa do samych Żarek mamy to co tygryski lubią najbardziej, prawdziwie kręta droga w górskiej scenerii. Ostatnio położono tu nowy asfalt choć stary nie był zły. Zakręt goni zakręt, krótkie proste, spadki i wzniesienia terenu. No Panowie mój mały raj bo ciężkim dniu. Prosta, opór, dohamowanie, zakręt, kawałek prostej znów dohamowanie i znow zakręt, prosta, sekwencja kilku zakrętów pod górke z górki mostek. :yes: AAAA kiedy bedzie wiosna pierwsze co to tam pojade.

Jak dojechać: Z Częstochowy drogą 46 na Olsztyn, Jędrzejów, Kielcy. Za Olsztynem 13km jest Janów i tam odbjiamy na Żarki.

Mapka:

Obrazek
TasmaN
 

Powrót do Zloty, podróże, wyprawy, wspólne latanie...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron