przez lewmichal » czwartek, 12 stycznia 2012, 12:22
Trochę sie opóźnia temat. Już mam powycinane adaptery. Zostaje pospawać i pomalować. Najwcześniej przyszły tydzień. Śruby zamówione. Dzisiaj odbieram.
Zainteresowanych proszę o cierpliwość.
Oczywiście nie byłbym sobą jakbym czegoś po drodze nie spier..., za mocno naciągnąłem jedną ze śrub (górną po prawej stronie) i wzięła i pękła i został sam gwint w ramie. Co myślicie - da się tak jeździć (w końcu trzyma się jeszcze na jednej) czy ten silnik wypadnie na pierwszym wyboju?