Powiem Ci to co sam usłyszałem na poprzednim piwku- "chcesz ? organizuj i nie pytaj kiedy tylko podaj termin bo inaczej nigdy się nie spotkamy!"
Ja również w ten piątek odpadam - po prostu się wcześniej już umówiłem, ale jeżeli będzie trzeba w sobotę wyjść to jestem w stanie odwieźć syna do matki (50km) i wrócić drugie tyle by wieczorem wyjść na bro z Wami. Oczywiście w niedzielę będę musiał po niego wrócić, więc kolejna setka km do przejechania, ale co tam warto.
W kolejny weekend to samo, więc mi to lotto. Jak zawsze, tylko "coś poważnego" mogłoby mnie zatrzymać, ale ja wszystko wolę widzieć na biało, więc zakładam że będziemy !
