A ja niestety dzisiaj jadąc Czerniakowską (jakiś kilometr dalej za miejscem gdzie NiDeMa zaliczył na jesieni szlifa), zobaczyłem na chodniku niebieskie jajo, w towarzystwie skuterka, policji i toyoty corolli. Niestety wyglądało to na spotkanie bliższego stopnia z ową Toyotą

Na szczęście wszyscy "o własnych siłach" spisywali oświadczonko. Ponieważ zostały mi 2 minuty na dojechanie do klientki, poleciałem szybciutko i po kilku minutach przyjechałem z powrotem. Mówię sobie jak to ktoś z forum to może coś trzeba będzie pomóc, lub chociaż pogadać a jak niezarejestrowany to go "wciągnę" w szeregi

tym bardziej niestety owym pechowcem okazał się nie kto inny jak NiDeMa właśnie

no ten to ma pecha do Czerniakowskiej, na jesieni glebnął na lewą stronę a dzisiaj w prawą przysunęła mu Toyota

Nic mu się nie stało, ciuchy trochę poszarpane, kilka rys na kasku, ale moto oberwało nieco gorzej. Zbiornik z rysą (prawdopodobnie but), owiewka szlif, prawy dekiel pęknięty, lekko przesunięty stelaż pod kufer, podnóżek no i nowiuśki wydech (chyba twoBrothers). Na dodatek NiDeMa jutro wylatuje na 3 tygodnie yyyy ....... rany do Tajlandii, Tadżykistanu, Tajwanu, T...... gdzieś na T
