Kilka tygodni temu pojechałem po ten sprzęt ( sprzedający zapewniał, że jedno otarcie, reszta git ), co zastałem : wszystkie osłony i czacha poobdzierane, sprzęt, po paru próbach w końcu odpalił, szukanie luzu - loteria, udało się znaleźć za chyba 6 razem, wydech - masakra ( w zasadzie po demontażu różnicy, by nie było ), obroty praktycznie za każdym razem trzeba od nowa regulować, jedno na + drogi trzyma się prosto

