Jako, że ja zawsze coś znajdę do zabawy, a skończyłem walkę z obrotami, chciałem zdiagnozować inny problem.
Objawy:
1. Przy wysokim kręceniu (odcinka) przygasają światła i kontrolki. To chyba nie normalne...
2. Czasem odpalam moto, zapala ładnie, jadę, daje ostro w palnik, gaszę. Chce odpalić (łapie gaśnie łapie gaśnie itd), ale on tak jakby słabo kręcił, próbuje zaskoczyć, ale nie chce... Bardzo szybko zaczyna słabiej kręcić. Na pych zaskakuje jak Chuck Noris (z półobrotu
)Co zrobiłem:
1. Nowy akumulator, naładowany sprawny
2. Wyczyszczone klemy i konektory, stan elektrolitu w normie...
Czego nie robiłem:
1. Kiedy badałem ładowanie, ale z tego co pamiętam na wolnych i było w normie. Musze to ponowić i sprawdzić, czy coś nie żre prądu (ampery)...
2. Jest to sporadyczne, zauważyłem, że raczej po ostrym dawaniu w palnik (nie wiem, czy nie przez wysokie obroty), dla tego nie miałem okazji na szybko rzucić mu dodatkowego prądu i sprawdzić
Dlaczego pytam zanim to sprawdziłem?? Może ktoś miał taki przypadek... Może coś jeszcze poza multimetrem powinienem zrobić... Nie ma tragedii ale wiocha czasem palić na pych i upierdliwe to
Pomysły??

