PROBLEM Z ODPALENIEM

silnik, gaźniki, skrzynia biegów, układ wydechowy...

Postprzez Nyuno » niedziela, 29 listopada 2009, 15:12

Dobra rada to jechać z nim do mechanika, bo na pewno nie jest to normalne, że coś się dymi w czasie jazdy. Ze stukaniem bywa różnie, z nieregularną pracą to normalne w tych motocyklach. Odpalać natomiast powinien bez problemu i skoro masz problemy to jakaś regulacja/wymiana podzespołów będzie potrzebna.
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Krystian » niedziela, 29 listopada 2009, 17:57

I chyba będę musiał tak zrobić.
Większość z Was pochodzi z mazowieckiego, ale może ktoś mógłby polecić jakiegoś mechanika w Starachowicach i okolicach? Nie chcę jechać do pierwszego lepszego.
Krystian
 

PROBLEM Z ODPALENIEM

Postprzez Mars » wtorek, 1 grudnia 2009, 12:53

Witka ludziska :-).
W niedzielę Suzi odpaliła bez problemu po długim garażowaniu. Na drugi dzień dałem kranik na PRI; pełne ssanie; bez gazu i ... figa z makiem. Nawet na chwilę silnik nie zagadał :-(. Paliwa jest trochę ponad rezerwę, więc raczej PRI zbyt wiele nie pomaga. Po jakimś czasie kręcenia rozrusznikiem ( oczywiście z przerwami ) słychać było co jakiś czas strzał w tłumik. Zalałem świece? Kurde - w Yamaszce z 1991 r. , w której miałem pompkę elektryczną takich cudów nie było. Tutaj w dodatku wszystko jest obudowane - podoba mi się to, ale praktyczne to to nie jest hehe. Gdzieś na forum czytałem, że mam kręcić do skutku. Poratuje ktoś?
Ostatnio edytowano wtorek, 27 kwietnia 2010, 08:01 przez Mars, łącznie edytowano 2 razy
Mars
 

Postprzez unio » wtorek, 1 grudnia 2009, 13:09

No co ? Leć po kolei. Sprawdź czy paliwo dochodzi, możliwe że kranik szwankuje, lub filtr paliwa nie puszcza. Miałem tak kiedyś jak filterek był przygnieciony bakiem. Świece, przewody. Jakość paliwa może być kiepska, wytrąciła się woda w gaźnikach, ustawienie i czyszczenie gaźników, prześledź zapłon z modułem.
Acha, jeżeli w niedzielę odpaliłeś moto a nie zagrzałeś go do odpowiedniej temperatury. Chodzi o temperaturę samooczyszczenia świec, a to sporo trwa i najlepiej pojeździć kawałek czasu to duże prawdopodobieństwo że świece padły.
Ostatnio edytowano wtorek, 1 grudnia 2009, 13:14 przez unio, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
unio
 
Posty: 559
Dołączył(a): poniedziałek, 1 czerwca 2009, 19:45
Lokalizacja: E-g

Postprzez miki1406 » wtorek, 1 grudnia 2009, 13:22

Nie padły a zostały okopcone... Zbyt bogata mieszanka przy użyciu ssania i krótki czas pracy
miki1406
 

Postprzez unio » wtorek, 1 grudnia 2009, 13:35

Uważasz że świece nie mogły paść ? Świeca jest jedną z części która ulega częstym uszkodzeniom szczególnie w okresie niskich temperatur.

I CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM

"duże PRAWDOPODOBIEŃSTWO że świece padły"
Ostatnio edytowano wtorek, 1 grudnia 2009, 13:44 przez unio, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
unio
 
Posty: 559
Dołączył(a): poniedziałek, 1 czerwca 2009, 19:45
Lokalizacja: E-g

Postprzez guardian_angel » wtorek, 1 grudnia 2009, 13:53

Mars napisał(a):Na drugi dzień dałem kranik na PRI


Tylko po jakiego chu... przekręcałeś kranik, jak już to tylko wystarczyło ustawić na REZ skoro masz mało paliwa. Być może twój problem z uruchomieniem wynika z tego że zamiast paliwa w baku masz mieszankę ze skroploną wodą która osadzała się w przestrzeni pustego baku + przelane gaźniki dzięki kranikowi na PRI :) bo paliwo zamiast płynąć przez wyższy otwór w kraniku na ON zleciało z całym syfem i wodą przez niższy PRI do gaźników, a wiadomo że woda jest cięższa od paliwa i dlatego zbiera się na samym dnie.
Załatwiłeś sobie moto na własne życzenie lub niewiedzę w tym temacie :)

Jeśli nie uda ci się tego przepalić na rozruchu o ile akumulator nie wyzionie ducha to zrób tak:

- przeczyść świece,
- spuść paliwo z baku
- spuść paliwo z gaźników
- sprawdz filtr paliwa
- osusz wszystko
- zalej pełen bak
- kranik na ON !!!
Ostatnio edytowano wtorek, 1 grudnia 2009, 14:07 przez guardian_angel, łącznie edytowano 3 razy
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Mars » wtorek, 1 grudnia 2009, 17:14

Jutro jeszcze raz zajmę się tym, ale najpierw skoczę po kilka litrów paliwa.
W jaki sposób dojść do świec bez ściągania owiewki?
Ostatnio edytowano wtorek, 1 grudnia 2009, 17:15 przez Mars, łącznie edytowano 1 raz
Mars
 

Postprzez zolwik » wtorek, 1 grudnia 2009, 17:37

Mars napisał(a):W jaki sposób dojść do świec bez ściągania owiewki?


Można zaryzykować i sróbować tylko poluzowac śruby od plastików ,mnie się udało :P
JA TU TYLKO SPRZĄTAM !!!
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez Mars » wtorek, 1 grudnia 2009, 19:23

Da radę zdjąć zbiornik paliwa i od góry dojść do świec?
Mars
 

Postprzez unio » wtorek, 1 grudnia 2009, 20:31

Zgadza się. Nawet wystarczy unieść bak i podeprzeć kawałkiem klocka czy deseczki. Dla bardziej wprawnych można oprzeć go o kiere i dostaniesz się do świec. Odpinasz zaczepy trzymające bak po obu str. owiewek te które są "na wcisk" i wykręcasz śrubę przy siodle. Wyciągasz razem z kranikiem pod lekkim kątem. Co prawda będzie trudniejszy dostęp do świec skrajnych niż gdybyś zdjął owiewki ale da rade. Przy okazji zdejmij przewód gumowy który leci do gaźników od str. baku na kraniku i sprawdź czy kranik podaje. Podstaw słoik. Ustawiasz na PRI i patrzysz czy leci benza. Później przestawiasz na ON zakręcasz rozrusznikiem (podciśnienie daje drogę) i też patrzysz czy leci. To samo na RES
Ostatnio edytowano wtorek, 1 grudnia 2009, 20:38 przez unio, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
unio
 
Posty: 559
Dołączył(a): poniedziałek, 1 czerwca 2009, 19:45
Lokalizacja: E-g

Postprzez Mars » wtorek, 1 grudnia 2009, 20:45

A co z tymi strzałami w tłumik? Było nawet czuć benzynę. Zacznę od zatankowania i spróbuję uruchomić silnik bez ustawiania kranika na PRI. Może zalewam gaźniki? Jest to możliwe? Ako właśnie się ładuje, więc rozrusznik będzie mocno kręcił.
Ostatnio edytowano wtorek, 1 grudnia 2009, 20:46 przez Mars, łącznie edytowano 1 raz
Mars
 

Postprzez guardian_angel » środa, 2 grudnia 2009, 07:30

Skoro czuć benzyne to jakoś musiała się tam dostać, tak przelałeś gaźniki i zalałeś świece.
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Rychu » środa, 2 grudnia 2009, 09:55

Powiem tak, ze to co piszecie to wszystko racja. Powiedz jeszcze jak stan aku? W gs 500 Wiolci mielismy taki przypadek, ze nie chcial gadac bo aku bylo za slabe. Z komina tez czulo sie benzyne i jak wlozylismy nowke sztuke przepalil paliwko i zagadal bez problemu. Ustawilem ssanie na opor i bez gazu i gadal. Sprawdz tez to.
Moze jak wczesniej odpaliles to aku nie mialo czasu zeby sie doladowac i dlatego jest tak jak jest. A jak okaze sie, ze to nie to ja bym obstawial swiece. Kiedys w jajku mialem tak, ze zaraz po kupnie tez sie bawilem i kranikiem i gazem itp.( zielony jeszcze bylem) i nie chcial gadac tylko strzelal. Wymienilem swiece i zapalil od pierwszego "kopniaka". Swiece to podstawa moim zdaniem. Sprawdz swiece i nie spuszczaj paliwa itp.

Powodzenia
www.car4events.pl - Zapraszam !!!
Avatar użytkownika
Rychu
 
Posty: 228
Dołączył(a): wtorek, 24 marca 2009, 11:33
Lokalizacja: Z zadupia;)

Postprzez Mars » czwartek, 3 grudnia 2009, 21:12

Ako naładowałem do 100%; kupiłem dodatkowe kilka litrów- może jutro uda mi się nią zająć.

[ Dodano: 05-12-09, 13:13 ]
Wlałem paliwo; kranik na ON; ssanie na maxa; bez gazu i .... odpalił. Nic więcej nie robiłem.

[ Dodano: 06-12-09, 19:48 ]
I dupa blada - dzisiaj przed samym wyjazdem na motomikołajki do Bydzi suzi zastrajkowała :cry: . Poluzowałem śruby przy owiewce obok zbiornika, oraz 2 śruby trzymające sam zbiornik. Wysunąłem zbiornik i położyłem na ramie- nie trzeba odpinać przewodów paliwowych. Odkręciłem jedną świecę - byłą wilgotna ( nie zalana ). Włożyłem ją do fajki, przyłożyłem do głowicy i " na rozrusznik "- nie ma iskry!!! Nosz kurna :evil: . Właśnie szukam nowych świec- znacie taniego dostawcę? Zacznę od tego, bo i tak chciałem kupić nowe.
Mars
 

Postprzez guardian_angel » poniedziałek, 28 grudnia 2009, 12:23

Wystarczy przeczyścić szczotką drucianą i sprawdzić odstęp elektrody - dorażnie, ale skutecznie i pochula jeszcze.
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Mars » poniedziałek, 28 grudnia 2009, 15:16

Na razie odpuściłem sobie temat moto i latam śmigłowcem :-). Mam garaż blaszak, więc za sprzęt zabiorę się, jak zrobi się cieplej. Wkurzyłem się na moto i za karę będzie stać do wiosny :mrgreen: .

P.S.
Z drugiej strony wkurza mnie, że Suzi stoi w garażu i na razie nie znam przyczyny braku iskry.
Mars
 

Postprzez Alpha » poniedziałek, 28 grudnia 2009, 16:27

Mars napisał(a):
[ Dodano: 06-12-09, 19:48 ].......jedną świecę - byłą wilgotna ( nie zalana ). Włożyłem ją do fajki, przyłożyłem do głowicy i " na rozrusznik "- nie ma iskry!!! ...........


Wilgotna , to zalana , czyż nie ? Mokre powoduje przepływ prądu po izolatorze , zamiast między elektrodami .


Z zapalaniem zimą nie ma łatwo . Myślałem że swiece irydowe (NGK) coś zmienią , ale się zawiodłem , to nie tutaj tkwi źródło problemów . Połączyłem nawet dwa aku , i nic . Dopiero po trzecim suszenieu świec i intensywnym kręceniu zagadał .

Czy cała reszta właścicieli jajek nie ma tych trudności ? Procedura wiosną - PRI -ssanie do końca - bez gazu - kręcimy rozrusznikiem . Right ? W sezonie letnim ta procedura zdaje egzamin , gdy jest zimno -nie .
Avatar użytkownika
Alpha
 
Posty: 437
Dołączył(a): piątek, 7 sierpnia 2009, 21:18
Lokalizacja: wielkopolska

Postprzez guardian_angel » poniedziałek, 28 grudnia 2009, 20:23

Alpha napisał(a):Procedura wiosną - PRI -ssanie do końca - bez gazu - kręcimy rozrusznikiem . Right ?


WRONG !

Ludzie, kur..wa, na cholere wy kręcicie tym kranikiem ?? W DJ się bawicie czy co ??
Kranik na ON a nie PRI, a potem właśnie takie debilne tematy zakładacie że "nie chce odpalić" bo kurw.. niechcacy świece zalałem, bo sie kurw.. kranikiem bawiłem, bo przez to na świecy nie ma iskry, no żesz pierd..., kurw.. ile można ten sam temat wałkować !!

Sorki ludzie że się uniosłem ale już mi ręce opadają jak widzę takie porady.

Alpha, przeczytaj pierwszy post tematu !! Dla ciebie - śmiało możesz sobie pokręcić kranikiem do woli - nic sie nie stanie.
Ostatnio edytowano poniedziałek, 28 grudnia 2009, 20:35 przez guardian_angel, łącznie edytowano 2 razy
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Mars » poniedziałek, 28 grudnia 2009, 21:37

Guardian_angel - specjalnie dla ciebie wezmę jutro włożę akumulator; kranik na ON; pełne ssanie i bez gazu. Mam nadzieję, że odpali. Brat proponował mi, abym podłączył się kablami do aku z samochodu- to zrobię jako następną czynność.

Jak odpali, to cię poinformuję, abyś się tak mocno nie wku... denerwował ;) .
Dzięki, że zainteresowałeś się tym problemem.

[ Dodano: 28-12-09, 21:39 ]
Alpha napisał(a):Wilgotna , to zalana , czyż nie ? Mokre powoduje przepływ prądu po izolatorze , zamiast między elektrodami


Świeca była wilgotna. Na 100% nie była zalana. Wykręcę jutro wszystkie i przeczyszczę szczotką.
Mars
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do SILNIK

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości