Wydaje mi sie że ten artykuł najwyraźniej odnosi sie do zakupu jak to reddevil nazwał "pierdafona" co w moim słowniku mowy potocznej nazywane jest raczej skuterem a nie motocyklem. Niektóre zasady jakie przedstawiłeś są trochę niepoważne, mianowicie:
* im większa pojemność tym większa wytrzymałość
- a co to za nowa regóła ? silnik 1500 od jakiegoś chopperka może sypnąć się prędzej niż wyżyłowana 600
* im starszy sprzedający czy kierowca motoru tym lepszy stan pojazdu
- ja mam 27 lat i moj motor jest "wylizany jak pizd..a anioła"

a pewnie koleś z 50 na karku bedzie miał wszystko w chromie albo w złocie, non sens?
* marka motoru się mniej liczy
- chyżby? a jak byście mieli do wyboru junak, skuter kingway, honda, suzuki, kawasaki, ducatti, na która się zdecydujecie jako pierwszy motocykl ? to może zrobimy ankietę ?
* przeróbki: tylko niektóre przeróbki pozytywnie wpływają na jakość motoru.
- To jakie przeróbki są dobre, a jakie złe bo to ciekawe.
* NIGDY NIE KUPUJ MOTORU SAM!!! - jeśli się na nim nie znasz.
- RACJA
* NIGDY NIE KUPUJ MOTORU W CIEMNO JEŚLI NIE MOGŁEŚ ZALICZYĆ NA NIM JAZDY PRÓBNEJ.
- RACJA, chociaż ja swój kupiłem w zimie jak było śniegu po kolana nie miałem jazdy próbnej i jest ok, nie pluję sobie w brodę i nie żałuję zakupu
* Ilu było właścicieli (więcej niż 2 to już za dużo).
-BZDURA TOTALNA !!!