przez Gof » czwartek, 21 czerwca 2012, 19:30
Raczej to drugie - mokre sprzęgło zawsze trochę ciągnie. Ja mam tak że ciągnie, ale spokojnie daje się je rozkleić - wystarczy przyhamować to koło (u mnie daje się ręką ale nie próbujcie tego, bo potem urwie wam łapę i będzie na mnie) i już się nie próbuje obracać.
Za to po zmianie sprzęgła strasznie się kleiło, nie dało się ruszyć bez przegazówki (odpalasz silnik na neutralu, wciskasz sprzęgło do oporu, dodajesz na moment gazu, czekasz aż obroty znowu spadną do jałowych i dopiero wtedy, cały czas trzymając sprzęgło, wbijasz jedynkę - najlepiej z wduszonym tylnym hamulcem na wszelki wypadek).
Tzn. nie tłumaczę tego Tobie Budzik bo wiem że Ty to wiesz ;]
Ostatnio edytowano czwartek, 21 czerwca 2012, 19:32 przez Gof, łącznie edytowano 2 razy