Próba Kradzieży Mojego Suzuki GSXF 600

Hulaj dusza Piekła nie ma ;)

Próba Kradzieży Mojego Suzuki GSXF 600

Postprzez bboy4 » poniedziałek, 20 lipca 2009, 14:22

W nocy motor trzymam na zamkniętym terenie za domem , jeden metr od mojego okna pokojowego gdzie śpie. (Garaż jest w trakcie budowy).
Generalnie motoru nie widać na pierwszy rzut oka , trzeba się dobrze przyjżeć... Cały dom dookoła jest ogrodzony a brama wjazdowa i furtka jest zamykana na klucz.

Niestety dziś w nocy nie było nikogo w domu (byliśmy na działce na noc) - Dobrze że motor wogóle stoi pod domem bo mogło się skończyć TRAGICZNIE!!!

Straty:

- Totalnie zdruzgotana stacyjka w środku - Nie można nawet włożyć kluczyka.
- Totalnie zdruzgotana stacyjka w zamku baku - Nie można włożyć kluczyka.
- Totalnie zdruzgotana stacyjka w zadupku - Również nie można włożyć kluczyka.
- Porysowana półka kierownicy dookoła stacyjki , porysowany zadupek dookoła stacyjki siedzenia.

Widać robili to jacyś amatorzy , motor postawiony jest zawsze tak żeby nie móc go wyprowadzić zza domu bez odblokowania kierownicy.
Na szczęście nie udało się rozblokować zablokowanej kierownicy - Można było przecież unieść przód we dwie osoby i trzecia mogła pchać ale widocznie ktoś był sam lub był głupi Już bym był bez motoru.
Ostatnio edytowano poniedziałek, 20 lipca 2009, 14:24 przez bboy4, łącznie edytowano 3 razy
bboy4
 

Postprzez TasmaN » poniedziałek, 20 lipca 2009, 14:40

Pomysl o alarmie ablo o xenie. Gwarancji na 100% nie bedziesz mial ale moze amatorow przestraszy jak tylko moto dotkna.

A tak BTW to u moich rodzicow caly dom obrobili wieczorem (ciemno nawet nie bylo), wystarczylo ze na impreze wyjechali. Pies nawet nie pomogl, jakis otumaniony chodzil jakby czym go struli :/
TasmaN
 

Postprzez tupek » poniedziałek, 20 lipca 2009, 16:29

Lepiej tak, niz kradzierz. Dodatkowe koszta. U mnie obrobilio garaze w jedna noc, 3 albo 4. 2 motocykle poszly ... . To bylo jakis czas temu. Sam trzymam w garazu:/
tupek
 

Postprzez bboy4 » poniedziałek, 20 lipca 2009, 17:17

Mam zamiar kupić blokade na tarcze z alarmem - Nie będzie to żadna firmowa Xena - Jak myślicie czy tańsze też dają rade?? Głównie chodzi mi o alarm anie o grubość i wytrzymałość trzpienia bo i tak alarm bardziej odstraszy złodzieja przy domu niż trzpień bo jeśli wejdzie czterech facetów to bez alarmu podniosą przednie koło i władują motor na busa...
bboy4
 

Postprzez zolwik » poniedziałek, 20 lipca 2009, 20:09

Mam takie coś jestem zadowolony ok. 6m-c http://www.allegro.pl/item685245096_blo ... aniej.html
w porównaniu do Xena-y cena dość dobra,tanie nie znaczy sit .
Zaleciało reklamą :mrgreen:

No a koszt tych twoich uszk. wkładek to też sporo wyjdzie
Ostatnio edytowano poniedziałek, 20 lipca 2009, 20:15 przez zolwik, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez miki1406 » poniedziałek, 20 lipca 2009, 20:43

Chciałbym kiedyś trafić złodzieja przy moim moto... Wreszcie bym wyładował całe wnerwienie :diabel:

A generalnie moto powinno mieć zamontowaną do alarmu przetwornice i walić prądem w półki jak ktoś zacznie bujać moto... Jeden taki dobry szok i odpuści :diabel:

Uważam też że trzeba mieć jaja żeby kraść moto... No przeciesz wszyscy motocykliści to jedna rodzina... Każdy komu taki ty chciałby sprzedać części chętnie looknie na numerki na ramie moto z którego ktoś bebeszy mu np. tłumiki... a jak to się zamknie w logiczne koło to mamy złapanego złodzieja... I zostaje tylko wybór sąd czy samosąd :brawo:

Miejmy w nosie policje... Sami ścigajmy motozłodzieji... Tykają śliskiego gruntu to trzeba im dobrze po pupci naklepać :paluj:

Myśle, że mimo, że powiesz na pewno nie!!! To zakładam, że twoje moto chciał bebeszyć jakiś kumpel... Raz, że wiedział gdzie stoi twoje moto, dwa, że mógł wiedzieć, że cię nie ma, trzy miał mocne alibi wrazie co, że pukał ci do okna bo myślał, że będziesz...

Mojemu kumplowi zasunął kiedyś WSKe kumpel z klasy... Nie złapaliśmy go za rękę, ale kto o 12 w nocy wyrzuca do rzeki ramę od WSKi w takim samym kolorze co kumpla sprzęt?? Skończyło się na solidnym klepaniu nad rzeką bez światków i zwrocie kasy z nawiązką w postaci wypasionej jak na te czasy nokii 3310 (prooooszeeeeee tyylkkooooo nie naaaaaa poliiiiicjeeeee błuuuuuuueeeeee :lol: )
miki1406
 

Postprzez bboy4 » środa, 22 lipca 2009, 09:01

Kupiłem komplet zamków i stacyjke z kluczykiem za 200zł. Odebrałem osobiście bo taki fart że sprzedawał gość 60 kilometrów od mojego domu...
bboy4
 

Postprzez tupek » środa, 22 lipca 2009, 18:28

Daj znać, jak z montażem Ci poszło :) Nie zapomnij dorobić kluczyka, jeżeli masz jeden :P Znów zatrzaśniesz. A swoja droga nie pisałeś jak wyszedłes z tamtego problemu ?
tupek
 

Postprzez Nyuno » czwartek, 23 lipca 2009, 06:38

Właśnie - obiecałeś szczegółowy walkthrough ze zdjęciami itp, a tymczasem nawet sposobu nie podałeś :)
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez bboy4 » czwartek, 6 sierpnia 2009, 08:23

Słuchajcie - ogólnie wyjęcie stacyjkitrwało kilka godzin...
Wyjęcie stacyjki w motorze który nie miał załączonej blokady kierownicy jest duuużo prostsze i mniej czasochłonne...

Ja niestety i stety miałem blokade - musieliśmy manualnie rozwiercać małym wiertłem stacyjke tak aby w środku stała sie praktycznie pusta... Po rozwierceniu można było włożyć do stacyjki palec... odbywało się to tak że kilka nawiertów i kompresorem wydmuchiwaliśmy opiłki , i tak na okragło aż blokada sama bez oporów puściła...

Potem trzeba było zdjąc kierownice (półke) żeby rozwiercić śruby od spodu które trzymały stacyjke. Jedna odkręciła się normalnie druga nie , jak się okazało śruby nie wychodziły łatwo bo gwint miały fabrycznie posmarowany jakimś czerwonym proszkiemlub czymś takim co mechanik znał - ta substancja utrudnia odkręcanie...

Wszystko trwało jakieś 4 godziny , najtrudnie było właśnie z odwiercaniem stacyjki... Zanim odwiercanie było wogóle możliwe trzeba było zniszczyć i tak wygiąć osłonke górną stacyjki żeby ją wyąć...

Chodzi mi o ten okrągły malutki talerzyk z otworem na kluczyk który jest widoczny na pierwszym planie patrząc na stacyjke... Jest on tak twardy że wiertło wzmacniane nie chciało zbytnio współpracować z tym metalem... Po wyjęciu tej osłonki wiertło normalnie nawiercało stacyjke...

W tej chwili jest już zamontowany alarm RTX z czujnikiem ruchu i wstrząsu , schowany skutecznie i niewidoczny nawet po zerwaniu siedzenia przez potencjalnego złodzieja...

Po zerwaniu siedzenia alarm napewno się załączy, ale po co złodziej ma widzieć zasilanie alarmu które może poprostu wyrwać...

Najwiecej roboty było z odnalezieniem kilku opcji takich jak gaszenie na odległośc oraz odpalanie z pilota ale udało się.... Zamontowaliśmy odpalanie z pilota z uwzględnieniem wszystkich fabrycznych zabezpieczeń takich jak ; brak możliwości odpalenia gdy moto jest na abiegu i na stopce.

Fajny bajer , można nawet rano spokojnie odpalić gdy moto nie potrzbuje w tych temperaturach ssania , ponieważrozrusznik kręci dłużej jeśli przycisk trzymamy dłużej.

[ Dodano: 11-08-09, 08:11 ]
Dysponuje tylko zdjęciami orientacyjnymi robionymi telefonem....

Obrazek

[ Dodano: 11-08-09, 08:15 ]
Tyle rozkręcania za kilka chwil jakiegoś debila ze śrubokrętem....

Obrazek
bboy4
 

Postprzez zolwik » wtorek, 11 sierpnia 2009, 07:33

O k...tyle roboty po jakim "nieudaczniku" daj wieści jakie koszty poniosłeś ?
A na zbiorniku to wgniota czy światło-cień?
Ten alarmik to gdzie,ile itd.
JA TU TYLKO SPRZĄTAM !!!
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez bboy4 » środa, 12 sierpnia 2009, 06:42

zolwik napisał(a):O k...tyle roboty po jakim "nieudaczniku" daj wieści jakie koszty poniosłeś ?.

Roboty troche było... Kilka godzin wiercenia z uwagą by nic nie popsuć. Tak jak napisałem , dużo mniej roboty jest kiedy ktos zgubi kluczyk a blokada kierownicy nie jest załączona.... Koszty: 230 zł stayjka ze stacyjką baku + kluczyk i 70zł mechanik. Same koszta naprawy to 300zł.
zolwik napisał(a):A na zbiorniku to wgniota czy światło-cień?.

To zdecydowanie odbicie światła - Zbiornik mam be żadnych uszkodzeń lub wgniotek.
zolwik napisał(a):Ten alarmik to gdzie,ile itd.

Alarm kupiłem na allegro - Jest to RTX - Koszt zakupu z wysyłką 120zł + 60 założenie.


Ps: Gdyby ktoś chciał montować podony alarm , i chciałby podłączyć zdalne odpalanie służe radą... Nie jest to takie proste jak piszą w instrukcji , aparat zapłonowy w GSXF wzbudzany jest opornikiem 80 - 100 OHM , więc taki opornik rzeba wlutować n kabel przy podłączaniu alarmu.... Jeśli się go nie wlutuje , motocykl bedzie kręcił rozrusznikiem z pilota ale nie odpali....


Czyli tutaj cenna informacja dla właścicieli - Nawet jeśli złodziej wyrwie kable ze stacyjki jakiegoś GSXF-a który nie ma alarmu , i połączy kable to motocykl będzie kręcił rozrusznikiem ale i tak nie odpali ponieważ opornik seryjny zamontowany jest w stacyjce motocykla.... Czyli można powiedzieć że seryjny GSXF ma coś co działa podobnie do "imobilajzera" , choć wiadomo to dwie zupełnie inne opcje.... Nie wystarczy złączyć kable , stacyjka musi być przekręcona w pozycje do "odpalania" ponieważ tylko w tej pozycji zwiera się opornik w środku stacyjki....
Ostatnio edytowano środa, 12 sierpnia 2009, 06:45 przez bboy4, łącznie edytowano 1 raz
bboy4
 

Postprzez Laguna » czwartek, 13 sierpnia 2009, 00:46

No w jajku to niewiem ale w imbryku wystarczy wyjąć kostke ze stacyjki i zewrzeć dwa piny i moto normalnie odpala :P
Avatar użytkownika
Laguna
 
Posty: 85
Dołączył(a): poniedziałek, 23 marca 2009, 20:26
Lokalizacja: Jankowice Rybnickie

Postprzez cookieman » sobota, 15 sierpnia 2009, 10:07

u mnie raz chcial jakis cpun ojebac garaz ale mial pecha bo z kumplami akurat pilem w domu wiec wyliczenie jest takie : jeden browniaz + 4 pijanych gosci + 2 kije do bejzbolowe = niezla zabawa
Avatar użytkownika
cookieman
 
Posty: 196
Dołączył(a): niedziela, 19 kwietnia 2009, 07:40
Lokalizacja: Warszawa - Jelonki

Postprzez bboy4 » piątek, 21 sierpnia 2009, 08:54

Laguna napisał(a):No w jajku to niewiem ale w imbryku wystarczy wyjąć kostke ze stacyjki i zewrzeć dwa piny i moto normalnie odpala :P

Ja myślałem że w jajku też tak jest - tymczasem złączenie kabli nie odpali moto. Tylkorozrusznik będzie kręcił....
bboy4
 


Powrót do HYDEPARK

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości